piątek, 24 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2008
(43)
-
▼
października
(31)
- karaluchy wychodzą spod poduchy
- za ogrodzeniem z tiulu czai się groźna wiewiórka
- z wody święconej kwiaty robią się sztuczne
- pod choinką znalazłam łańcuch
- cierPIJMY
- kury co nie zniosą jaja
- hafty zapamiętane zaszyte
- po Heli zostały jej ulubione moje kolory
- i te skryte misie
- pod podeszwą wypieszczony liść
- zamiast orderu moja broszka
- albo do kieszeni skrywanie
- i chowanie się w kwiatach
- a wszystko to zabawa w dom
- drzewo domu pilnuje bo pies jest jakiś dziś dziwny
- a deseń zbyt mocno maskuje
- aureola czasem jest zbyt duża
- i mausofobię
- nawet jak się ma dwie lewe ręce
- światło też można gdzieś znaleźć
- jeżeli nie ma nieba trzeba je uszyć
- i te dziwne widoki za oknem
- i wtedy sprawdza się
- potem trzeba łykać wiele pigułek
- często podwija mi się noga bo mam bardzo małe stopy
- z pingwinami to długa historia
- ładne plakietki czasem nie wystarczą, trzeba umieć...
- z kolorów landrynkowych najlepiej lubię ten biały
- zamiast swetra musi wystarczyć szalik bo w kwiaty
- Babcia starymi majtkami z bawełny myła dawniej okn...
- Nosiłam telefon w skarpecie dziecięcej, ktoś mi ...
-
▼
października
(31)
O mnie
- Poczęta Paulina
- Jestem absolwentką Instytutu Sztuki w Cieszynie (2005) i adiunktką (doktorat 2013) w macierzystej uczelni (habilitacja 2020). Od 2017 roku prowadzę autorską Pracownię Działań Unikatowych oprócz zajęć w Pracowni Rysunku. Ekspresja poprzez twórczość pomaga mi dotrzeć do tego, co jest w głębi mnie i co mnie kształtuje. Moje artystyczne ingerencje pojawiają się tam, gdzie redefiniowane relacje pomiędzy naturą i kulturą, tym, co wrodzone, a tym, co nabyte i wpojone. Tworzę prace w obrębie szeroko pojętej tkaniny eksperymentalnej, obiektu i rysunku. Moje twórcze poszukiwania ogniskuję na najbliższe mi otoczenie, przedmioty potoczne, praktyki codzienne dzięki którym projektuję własny sentyment odkrywając mikrosensy i bezsensy mojego otoczenia. Jestem fascynatką recyklizacji w sztuce i kolekcjonerką dziwności. Pracuję w oparciu o przedmioty znalezione i materiały codziennego użytku, fotografie analogowe oraz cyfrowe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz